życie zaskakuje nagle ...

z czasem życie kończy się egzystencją...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

długo mnie tu nie było. wiele się zmieniło. postanowiłam skasować wszystko co było bo nie potrafię i nie chcę już więcej patrzeć w przeszłość. w przyszłość też nie :) liczy się to co jest teraz, a teraz jest hmmm ok :) mój chłopak postanowił ode mnie odejść, kto wie ten wie że chodzi o tego z pomorza, tego oddalonego ode mnie o 800km cóż...dostałam czegoś w rodzaju nerwicy gdy mi o tym powiedział, zbierałam się trochę czasu, zaleczałam się Dawidem, Kamilem... aż w końcu poznałam Przemka... Przemek, najprzystojniejszy chłopak jakiego widziałam. spotkaliśmy się 1 maja, pocałowaliśmy 5-tego :) było tak romantycznie, przytuleni w aucie, w tle cicha muzyka, deszczyk leciutko kropi, a w koło kolorowe światełka... okazało się, że od miesiąca przed naszym spotkaniem przestał widywać się ze swoją dziewczyną...ja byłam powodem do tego by on z nią zerwał byli ze sobą prawie 5 lat i....ona okazała się być moją krewną... to jednak nie problem. Przemek non stop myśli o niej gdy ja nie jestem w pobliżu. powiedział mi to wczoraj i jestem pełna obaw co będzie dalej... powiedziałam mu, że się w nim zakochałam....sytuacja była taka: ja niczego nie chciałam bo widzę jak ja wyglądam, widzę jak wygląda on...ja stare ciuchy, ogólnie niska, nie specjalna nawet krępa dziewczyna, on znów posiadacz markowych ciuchów, przystojny chłopak w moim wieku, wysoki, wysportowany, z pasją i hobby... czego on ode mnie by chciał? najpierw były rozmowy, ale gdy tylko odwoził mnie do domu i pisaliśmy jeszcze chwilę na gg to pisał mi to, czego wstydził się wyznać. "on się mnie wstydzi?" pomyślałam i zaczęłam się śmiać :) od pocałunku niby jesteśmy ze sobą ale w ukryciu. nie ujawniamy się. cała sytuacja mnie nie martwi specjalnie, bo nie chce z nim chodzić pod rączkę po wiosce, żeby ludzie gadali. natomiast przyjechał już raz do mnie, tam gdzie studiuję, i spędziliśmy wspaniały wspólny weekend. nie mogę się doczekać takiego następnego :) powiedzcie mi kochani co o tym wszystkim myślicie? to jest związek na odległość również bo ja studiuję, jednak jak na razie sytuacja pozwala nam się widywać ok 2 razy na tydzień więc chyba nie jest tak źle? ;) liczę na komenty w mojej sprawie tak miłe jak i nie, docenię każdą poradę :)
Tagi: powrót
23.05.2010 o godz. 17:32
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 9 godzin 15 minut
  • Napisanych notek: 1
  • Komentował: 8 razy
  • Zebranych komentarzy: 0
  • Ostatni wpis: 23.05.10, 17:32
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 2922 razy
  • Ilość avatarów: 6
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 26
  • Ostatnie logowanie: 07.06.10, 11:33
  • Ostatnio odwiedzili: uho, natalojza13, pistacja, ona20092, anulka2010, Yuki, puchatek1